Po dlugim okresie rynku wykonawcy czy też sprzedawcy nastal czas rynku klienta. W dobie kryzysu pieniądze wydawane są bardziej rozważnie a decyzje podejmowane roztropniej. Kupujący ma większy wybór i dotyczy to rownież branży budowlanej. Dla przykladu podam sytuację w której nasza firma wystawila na jednej ze znanych stron internetowych ofertę na wykonanie prac remontowych. W ciągu pierwszego dnia otrzymalismy 24 wyceny oraz pytania z prośbą o "viewing". Czy na takim rynku da się przetrwać oraz do jakich reform trzeba posunąć sie w zarządzaniu firmą by przetrwac trudny czas?