Artyku³y Forum Firmy  
 
 
Szukaj:
 
 
Reklama
Panel u¿ytkownika
Login: 
Has³o: 

  •  nie posiadasz jeszcze konta ?
Porady ekspertów
Ostatnio komentowane
Sonda
Jak czêsto korzystasz z wypo¿yczalni narzêdzi oraz co wypo¿yczasz?
 
nie korzystam
1/kwarta³
1/miesi±c
2-5/miesi±c
czê¶ciej ni¿ 5/miesi±c
myjka ci¶nieniowa
odkurzacz do prania dywanów
betoniarka
wiertarka/m³ot
rusztowanie
VAN
spawarkê
inne
Biznes
Forum

Temat:

Klopoty z klientem

Kategoria: Budujemy na wyspach » Co nam szkodzi
Autor Wypowied¼

bob2000
Postów: 20
Wys³any: 15:41 (22.01)
Witam.Chcialbym sie z Wami podzielic doswiadczeniami z ktorymi pewnie i Wy mieliscie do czynienia czyli jak to klient potrafi wyprowadzic z równowagi nie majac racji.Oto co mi sie przytrafilo nam kilka dni temu.Robilismy standardowa lazienke/bez sufitu troche plytek/.Cene dalismy bardzo rozsadna robota na 4-6 dni.Ale do rzeczy.Ustalilismy,ze jedna sciane przy ktorej bedzie stala wanna potraktujemy kartongipsem uzyjemy dri-wall adhesive /szybciej i mozna od razu plytkowac/.Wyobrazcie sobie teraz nastepujaca sytuacje,przykleilismy jedna plyte i wtedy nasza klientka przyjechala /Angielka/ weszla zobaczyc przebieg prac.Mielismy juz przyklejona jedna plyte i ona tak sobie podeszla wszystko ok dopoki..nie zajrzala co takiego znajdzie za plyta.Oczywiscie zobaczyla to co w takich przypadkach sie widzi czyli placki kleju tzw.dot and dab.Zapytala co to jest to my jej spokojnie tlumaczymy ,jednak ona zaczela dziwnie podnosci glos i wrecz kryczec zebysmy z niej nie robili kretynki bo to bedzie uwaga:NIEWODOODPORNE I BEDZIE PRZECIEKAC .My spokojnie ze to jest tyl plyty,ze na to ida plytki,klej,fuga,silicon to bez znaczenia jak to wyglada z tylu.Ona jednam swoje ze jej ojciec builder itd i ze nie jest glupia,dodam ze solidnie krzyczala.Pytamy sie jej w jaki sposob by to robila ona ze na drewno,wiec my jej ze za drewnem tez bylymy przerwy i za aluminium tez wiec o co kaman??? Niestety glupiej baby nie udalo sie przekonac.Wiecie co zrobilismy powiedzielismy ze to zerwiemy i ladnie jej to wyrownamy tynkiem i plastrem ona na to ze ok...na nastepny dzien kiedy ona byla w pracy my ponownie zaczelismy przyklejac plyty szybko plasterek klientka wraca i jest zadowolona jak cholera!Nie miala pojecia ze ma przed soba to co widziala wczoraj tylko ze jest to zaplastrowane.Niestety stracilismy dzien przez cale to zamieszanie ale to jeszcze nie koniec.Kiedy rozpoczynalismy robote ustalilismy ,ze zlew zostanie ten sam wiec w sumie tylko odlaczamy i po plytkowaniu podlogi wciaz jest ok,zadnych przerobek miedzi czy syfonu.Juz zblizamy sie do konca prac kiedy ona dzwoni i sie pyta czy bedzie ok jak kupi jednak nowy zlew ..coz niechetnie ale na to przystalismy wiadomo klient nasz pan,i tak w starym zlewie byl do wymiany mixer tap..wiec ok..przywiozla zlew.Pyta czy rozmiar ok,coz zlew jak zlew/zeby bylo zabawniej wyprodukowany w Polsce/Zamontowalismy klientka popatrzala i....znowu wrzask! Co sie okazalo stary zlew byl okolo 4 cm plytszy wiec ,,pedestal,,-podstawa zlewu zmienila troche swoje polozenie tak ze stary zlew zakrywal miedz i odplyw a nowy jak ze cofniety ukazal nam w calej okazalosci stara miedz i szarawy odcien odlywu.I zaczelo sie,co my jestemy za builderzy!ze powinnismy jej powiedziec ze zlewy nie sa takie same wymiarami!jak to wyglada!ze jest uwaga : pissed off !!!itd..Dodam ze klientak lat okolo 40 wyklada na uniwersytecie jezyk angielski.Skonczylo sie tym ze w sumie jest zadowolona teraz ale do czego zmierzam.My przez jej zachowanie stracilismy sporo czasu i nerwów a wiadomo czas to pieniadze a niepotrzebny stres to nerwy bo nie zaplaci itd.Mieliscie podobne absurdalne przypadki w Waszej pracy?Jak sie przed tym bronic.Ja wiem ze mozna zpisywac wiele rzeczy ale nie sposob bronic sie przed przypadkami przeze mnie opisanymi.W kazdym razie jedyne co mi przychodzi do glowy to kontakt z ,,trade and standards ,,jak sie zabezpieczac i jak ewentualnie egzekwowac pieniadze za stracone dni.Dodam ze kazda nasza robota to okolo 100 pstryknietych fotek przed,w czasie i po.Wiele razy pomoglo.Pozdrawiam.

hugeone
Postów: 2
Wys³any: 12:40 (28.01)
Drogi Kolego!
Jak czytam takie rzeczy to ... zaczynam udawaæ ¿e nie jestem Polakiem. Pozwalanie sobie na ordynarne, chamskie, poni¿aj±ce zachowanie prowadzi do tego co ma¿na czêsto zabserwowaæ - traktowania jak ¶mieci. Niestety wynika to nie tylko z cech wrodzonych Anglików ale z tego, ¿e pozwalacie sob± pomiataæ. Trzeba by³o zrezygnowaæ z paru funtów - nie dawaæ robiæ z siebie szmaty.
Ale ¿eby nie by³o tylko to ¿e to Anglicy s± tacy ¼li - widzieli¶cie w Polsce jak traktujemy nacje, które daj± siê traktowaæ jak psy - je¿eli nie to proponujê przy najbli¿szej wizycie w Kraju wykonaæ parê obserwacji.

Dlatego:

Traktuj± ciê tak jak pozwalasz siê traktowaæ
Traktuj± ciê tak jak sam siê czujesz w stosunku do innych - dajesz siê pomiataæ to znaczy, ¿e czujesz siê ni¿ej od Anglika.

Ka¿dy ma spory z klientami - budowalaniec, prawnik, lekarz, informatyk, piekarz, pachciarz, manager - ale nie oznacza to ¿e pozwalaj± siebie poni¿aæ.

Proponujê ¿eby¶ Ty i inni rodacy przemy¶leli dlaczego mamy takie poczucie ni¿szo¶ci (w g³êbi duszy).

Pozdro
Piotrek

witekh
Postów: 26
Wys³any: 19:33 (29.01)
Nie wiem czy ta historia zosta³a dobrze zrozumiana, bo jaki wp³yw ma us³ugodawca na reakcjê klienta? Zw³aszcza je¿eli jest ¶wiadom, i¿ wykonuje pracê (zak³adam) zgodnie ze sztuk± w bran¿y. Odpowied¼ jest - ¿aden. A do tego w³o¿y³ ju¿ pracê swoj± i ludzi. Wiêc pytanie brzmia³o jak siê w takich chwilach zachowaæ? Postawiæ, unie¶æ siê honorem i i¶æ z bab± na udry i w efekcie byæ mo¿e zacz±æ siê s±dziæ odraczaj±c zap³atê w czasie? Czy koniecznie za³agodziæ sprawê, udawaæ, ¿e by³o ¼le i "poprawiæ" do standardu oczekiwanego przez klienta choæby po to ¿eby dostaæ pieni±dze za pracê od razu? No i po to jest ten tekst, ¿eby kto¶ inny podzieli³ siê swoimi do¶wiadczeniami. Serwowanie oglêdnych truizmów raczej nic nie da.
A nawet wiêcej, wydawa³oby siê, ¿e lepiej jest pracowaæ z klientami angielskimi ni¿ Polakami, poniewa¿ ci pierwsi s± w stanie p³aciæ za pracê wy¿sze stawki, a Polacy czêsto szukaj± us³ugi za kilka funtów (albo za darmo). W grê wchodz± tak¿e inne nacje, z których ka¿da ma swoisty kulturowy stosunek do robienia interesów.

W podobnych sytuacjach osobi¶cie staram siê nie unosiæ i w miarê spokojnie znale¼æ merytoryczne wyja¶nienia, najlepiej terminami bran¿owymi, czemu tak, a nie inaczej. Bo wtedy klient nie ma mo¿liwo¶ci znalezienia argumentu, ale zdarzy³o siê, ¿e wzi±³ kogo¶ innego do rozs±dzenia.

Pozdrawiam,
WitekH

hugeone
Postów: 2
Wys³any: 11:34 (04.02)
Nie moge odpowiedziec bo zabraklo mi slow .......


Cytat:
"jednam swoje ze jej ojciec builder itd i ze nie jest glupia,dodam ze solidnie krzyczala."


bob2000
Postów: 20
Wys³any: 19:09 (04.02)
Do Piotra,
Piotrze,to jest portal dla ludzi z branzy,za ktorego i ja sie uwazam.Niepotrzebnie przytaczasz tu frazesy,ktore tak naprawde nic dobrego nie wnosza.W zasadzie Witek doskonale to ujal.Nie znasz mnie ,nie wiesz co potrafie wiec Twoje slowa nie ukrywam urazily nasza skromna,ciezko pracujaca ekipe.Tak naprawde poniza sie osoba ktora pracuje za £25 do £30 dziennie plus kurczak i cola a nie my.Jezeli mam jeszcze cos dodac do swojego komentarza to tylko tyle ,ze nie moglem odpuscic w koncowej fazie projektu £900 funtow tylko dlatego ze kobiecie cos sie nie widzi.Prztaczanie fachowych argumentow oraz pojec nie docieralo do niej.Przed lazienka skonczylismy kuchnie i byla wniebowzieta.Gdy podawal mi reke i placila dziekowala za koncowy efekt lazienki /nomen omen nie wspominajac juz nieszczesnego zlewu/ przeprosila w czesci za zachowanie ze wie jak sie zachowala /ojciec chory problemy w pracy itd/ Mnie tak naprawde nic to nie obchodzilo.Nerwy byly.Prosila zeby zaczac robic plytki nad blatem kuchennym w kuchni na co my z satysfakcja juz moglismy odmówic.Jak zauwazyl Witek tekst byl zupelnie o czym innym i do tej pory pomimo ponad 100 odsloniec mojego tematu nikt nie napisal nic konstruktywnego.Wynika ,ze nikt nigdy nie mial zadnych problemow z klientem w co nie wierze.Pozdrawiam Ciebie /powodzenia na rynku reklamowym/ oraz Witka.

bob2000
Postów: 20
Wys³any: 19:31 (04.02)
Do Piotra,
Piotrze,to jest portal dla ludzi z branzy,za ktorego i ja sie uwazam.Niepotrzebnie przytaczasz tu frazesy,ktore tak naprawde nic dobrego nie wnosza.W zasadzie Witek doskonale to ujal.Nie znasz mnie ,nie wiesz co potrafie wiec Twoje slowa nie ukrywam urazily nasza skromna,ciezko pracujaca ekipe.Tak naprawde poniza sie osoba ktora pracuje za £25 do £30 dziennie plus kurczak i cola a nie my.Jezeli mam jeszcze cos dodac do swojego komentarza to tylko tyle ,ze nie moglem odpuscic w koncowej fazie projektu £900 funtow tylko dlatego ze kobiecie cos sie nie widzi.Prztaczanie fachowych argumentow oraz pojec nie docieralo do niej.Przed lazienka skonczylismy kuchnie i byla wniebowzieta.Gdy podawal mi reke i placila dziekowala za koncowy efekt lazienki /nomen omen nie wspominajac juz nieszczesnego zlewu/ przeprosila w czesci za zachowanie ze wie jak sie zachowala /ojciec chory problemy w pracy itd/ Mnie tak naprawde nic to nie obchodzilo.Nerwy byly.Prosila zeby zaczac robic plytki nad blatem kuchennym w kuchni na co my z satysfakcja juz moglismy odmówic.Jak zauwazyl Witek tekst byl zupelnie o czym innym i do tej pory pomimo ponad 100 odsloniec mojego tematu nikt nie napisal nic konstruktywnego.Wynika ,ze nikt nigdy nie mial zadnych problemow z klientem w co nie wierze.Pozdrawiam Ciebie /powodzenia na rynku reklamowym/ oraz Witka.

flatpack
Postów: 3
Wys³any: 20:34 (10.02)
Do Piotra :
Jetes jednym z tych Polaków którzy zanim przeczytaj dany tekst to rzucaj± szmatami na lewo i prawo . Ktos kto drukuje ulotki moze sobie pozwoliæ na odrzucanie klientów z którymi rzadko tak naprawdê ma kontakt face to face i pierdolenie jaki on to jest wysokowartosciowy.

Do Bob2000:
Czasem po prostu klient jest zajebi¶cie ciezki i jedyne co nam pozostaje to zacisnac szczeki robotê zrobiæ i o tym zapomnieæ majac nadzieje ze jutrzejszy klient bêdzie zloty KLIENT NASZ PAN (trafiaj± siê tacy dla których mogê pracowaæ zawsze i wszêdzie a kazdy problem jest rozwi±zywany w przyjemny sposób) niestety nie mamy wp³ywu na to na kogo trafimy. Ja dzis mialem klienta którego miale ochote wychlostac (dalem rade ) robota zrobiona kasa zgarniêta klient jak byl niezadowolony tak jest, czasem po prostu to od nas nie zalezy. Dobrym sposobem na dokumentacje pracy sa worksheety ja do ka¿dej pracy mam worksheet na którym pisze dok³adnie wszystkie dane ka¿dej pracy i klienta i co dok³adnie jest do zrobienia zawsze mam to pod rêka i w razie niejasno¶ci pokazuje na papierze pod czym klient siê podpisa³ ludzie czêsto ignoruj± slowa a papier bardziej dochodzi do glowy co po niektórych.
Zycze powodzenia i Pozdrawiam
Michal

buduj.co.uk © All rights reserved   tworzenie stron www