|
Duża większość Polaków przyjeżdżająca na Wyspy Brytyjskie, to wykwalifikowani budowlańcy, specjalizujący sie we wszystkich dziedzinach tej szerokiej branży. Nie wszyscy jednak rozumieją słowo WYKWALIFIKOWANY we właściwy sposób. Okazuje się, bowiem że duża część naszych rodaków uważa swoje wykwalifikowanie, jako umiejętności, które posiadają, automatycznie robiące z nich fachowców.
Niestety takie myślenie jest bardzo poważnym błędem. Otóż nasze wykwalifikowanie, które śmiało można zastąpić słowami POZWOLENIE NA WYKONYWANIE ZAWODU, to ilość certyfikatów i świadectw, wydanych przez upoważnione do tego instytucje, prywatne bądź państwowe, potrzebne nam do wykonywania danego zawodu w sposób BEZPIECZNY I PRAWIDŁOWY. Brzmi to dosyć skomplikowanie, ale postaram sie to uprościć na przykładzie branży maszyn budowlanych, która jest tematem tego artykułu.
Polscy operatorzy maszyn budowlanych, takich jak np. koparka, koparko-ładowarka, walec, wozidło itp. dzielą się na kilka grup, opisze dwie najpopularniejsze.
Pierwszą grupą są Polacy, którzy posiadają uprawnienia z Polski. Zrobili oni kursy w polskich prywatnych firmach szkoleniowych, lub w tzw. pośredniakach i zostali zapewnieni, że są one honorowane na terenie całej Unii Europejskiej na podstawie ustawy prawnej o maszynerii budowlanej. Ci pierwsi zapłacili za kursy sporo pieniędzy, ci drudzy wykorzystali dotacje od państwa łączy ich jedno: przyjeżdżając do UK rozczarowani dowiedzieli się szukając pracy, że zmarnowali swój cenny czas. Otóż dokumenty, rzekomo honorowane na terenie całej Unii Europejskiej nawet po przetłumaczeniu u tłumacza przysięgłego nie są akceptowane przez żadnego pracodawcę w UK. Kowboje, którzy dają prace na polskie uprawnienia, równie dobrze zatrudniliby pracownika bez żadnych uprawnień i liczą się z konsekwencjami w postaci kary pieniężnej lub sankcji.
Drugą grupą „polskich operatorów" są ludzie, którzy przyjechali do UK z umiejętnościami i doświadczeniem na ciężkim sprzęcie gdyż w Polsce pracowali bez uprawnień. Tacy ludzie mają doświadczenie mniejsze lub większe; niektórzy potrzebują treningu, inni nie, bo jeżdżą profesjonalnie.
CO?! JAKA KARTA CPCS? O CO IM CHODZI?
Te dwie grupy Polaków, które wymieniłem, łączy bardzo wiele. Obie grupy nie mają prawa do pracy na ciężkim sprzęcie w UK pytani o kartę CPCS przy szukaniu pracy poddali się i marnują swoje talenty przy robotach typu pomocnicy.
Tak jak wspomniałem na początku artykułu o wykwalifikowaniu, tak powtórzę teraz: Nazywając siebie operatorem maszyny budowlanej musisz posiadać KWALIFIKACJE, w tym przypadku KARTĘ CPCS.
- karta CPCS jest wydawana tylko i wyłącznie przez Construction Skills
- wniosek o kartę CPCS może złożyć tylko i wyłącznie placówka treningów, zarejestrowana w Costruction Skills i upoważniona do egzaminów państwowych.
- żeby podejść do egzaminu nie musisz posiadać polskich uprawnień ani prawa jazdy, wystarczą umiejętności operowania na danej maszynie na poziomie dostatecznym.
- jeżeli umiejętności nie posiadasz musisz przejść kurs treningowy na wybranej przez siebie maszynie
Wnioskiem z w.wym punktów jest fakt, że każdy Polak w UK może stać się w krótkim odstępie czasu FACHOWCEM, na którego czeka potężna w UK branża maszynerii budowlanej. Nowoczesne maszyny i świetne zarobki, to tylko kropla w morzu zalet tej świeżej dla polaków branży. W oczach Anglików jesteśmy świetnymi operatorami, ale niestety większość z nas nie jest wykwalifikowana, jak już wiecie, oznacza to, że duża większość z nas nie posiada uprawnień CPCS, a to z kolei oznacza, że nie zostaliśmy sprawdzeni do wykonywania tej pracy w sposób bezpieczny i prawidłowy. Dlatego żeby stać się operatorem skontaktuj sie z placówką treningową i podejdź do egzaminu CPCS, który możesz także zdawać z tłumaczem przysięgłym po polsku.
CO DALEJ? GDZIE PRACA??
Wielu ludzi zadaje sobie pytanie: „Świetnie... Będę operatorem, ale co dalej?" Otóż po otrzymaniu karty CPCS jesteśmy fachowcami, tzn. operatorami danej, wybranej przez siebie maszyny. Powiedzmy, że Kowalski jest od dzisiaj KOPARKOWYM. W żadnej branży nie jest tak miło, że praca do kogoś przychodzi sama, świat byłby wtedy piękny. Kowalski musi zacząć dzwonić, dzwonić i jeszcze raz dzwonić. Szukając pracy np. na koparkowego trzeba być cały czas w zasięgu telefonu komórkowego, gdyż oferty pracy spadają kilka razy dziennie. Kowalski na początku dzwoni po wszystkich firmach, które mają w nazwie PLANT HIRE (wynajem maszyn) i agencji Contruction, podając im fikcyjne doświadczenie (o które i tak nikt nie pyta, ponieważ nie da się go sprawdzić) dopisuje się do listy oczekujących, tzw. BOOKS (księgi). Gdy tylko zwalnia się miejsce, bądź koparka idzie na wynajem, szef firmy dzwoni do operatorów z tej listy. Nikt nie ma tu czasu na wystawianie jakiś ogłoszeń, operator jest potrzebny TERAZ. Ogłaszają sie zazwyczaj agencje, które prowadzą rekrutację i wystawiają danego operatora na „sprzedaż”, czyli na wynajem i mają z tego profit. Dobrze jest od agencji zacząć swoją karierę jako operator.
Co różni operatora maszyn od zwykłego budowlańca”? Otóż to, że po pewnym czasie pracy wciąż odbieramy telefony od firm, gdzie wcześniej zostawiliśmy swoje namiary, tylko że teraz Kowalski zamiast pytać czy mają dla niego prace pyta: ILE PŁACICIE?
Przypomnę jednak, że gdyby Kowalski na początku nie zainwestował w swoje kwalifikacje, czyli kartę CPCS na koparkę, wszystkie te stopnie w karierze nie miałyby nigdy miejsca ,mimo że Kowalski miał uprawnienia z Polski dalej byłby pomocnikiem budowlanym. Teraz jako wykwalifikowany koparkowy robi następne kursy na walec i dump trucka , żeby poszerzyć zakres swoich kwalifikacji i do czasów kiedy był pomocnikiem w ogóle nie wraca..
Mam nadzieję, że przybliżyłem Wam branżę maszynerii budowlanej. Najpopularniejszymi maszynami w UK są: koparka, koparko-ładowarka, forklift teleskopowy, dump truck (wozidło), dumper mały, walec, również slinger signaller (hakowy) jest bardzo popularny. Jak w każdej branży tak i w tej trzeba zrobić ten pierwszy krok, niestety Ci mniej ambitni przez całe życie będę pomocnikami i może to i lepiej…
Pawel Flisak CPCS LIMITED UK
Centrum Treningowe Maszyn Budowlanych w Coleshill, Birmingham
|