|
Nikogo nie trzeba przekonywać, że dobry pracownik to dla firmy skarb. Poza tym, każdy kto prowadzi jakąkolwiek działalność biznesową, świadom jest faktu ile kosztuje zatrudnienie nowego pracownika i wdrożenie go na firmowe tory. Zresztą, nie tylko o pieniądze tutaj idzie, bo ktoś dobrze pracujący przynosi przedsiębiorstwu wielorakie, niekoniecznie zawsze materialne korzyści. Jak zatem zatrzymać takie perełki w firmie?
Wydawałoby się, że na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o motywację do pracy stoją pieniądze. Jednak według analiz ekspertów z branży zatrudnienia, doradztwa zawodowego i treningów wynika co innego. Okazuje się, że pieniądze to nie wszystko! Nawet awans i piękne wizytówki nie są często tym, co motywuje pracownika. Więc, zatem co? Środowisko i charakter danej pracy. To ma, oczywiście związek z odpowiednia organizacją w danym przedsiębiorstwie.
Błąd popełniają ci szefowie, którzy nadmiernie krytykują swoich podwładnych, a skąpią im pochwał. Doradcy do spraw zatrudnienia polecają, by szefowie skupili się na tym, co pracownik lubi i wzmacniali te czynniki, zaś minimalizowali te, które danego pracownika demotywują.

Bywa tak, że z danej firmy w krótkim odstępie czasu odchodzą kolejno ludzie ze stanowisk managerskich. To już powinno być sygnałem, że w firmie coś jest nie tak. Na pewno taka sytuacja wymaga analizy ze strony szefostwa.
Nie jest także tajemnicą, że znaczna część osób sprawujących funkcje managerskie nie ma w tym kierunku właściwego wykształcenia. Cóż… nie zawsze musi to być przeszkoda, bo „skłonności lidera” mogą równie dobrze wypłynąć podczas wykonywanej pracy, ale jednak warto poświęcić trochę czasu na szkolenie w tym, kierunku. I tu nieraz pojawia się problem no, bo jak tu chodzić na szkolenia w towarzystwie podwładnych? Jednak brak niektórych umiejętności na pewno odbije się na tychże podwładnych i niewątpliwie wpłynie na rotację personelu.
Czego podwładni nie lubią? Lista na pewno byłaby długa, ale w stosunku do przełożonych pracownicy często wskazują na ich autorytaryzm. Lepiej, więc gdy szef nie będzie dla pracowników „carem i bogiem”, bo to na pewno nie wyjdzie mu na dobre. Firmie również nie. Stawianie pracownika w sytuacji: „Na twoje miejsce jest dziesięciu chętnych” obecnie też już nie zdaje egzaminu.
Warto tez pomyśleć o dobrej organizacji, prostocie procedur i zminimalizowaniu biurokracji w przedsiębiorstwie. To na pewno odstrasza nawet najbardziej oddanych firmie ludzi.
Zatem wydaje się, że poruszone w niniejszym tekście zagadnienia są niezwykle proste i wynikające z zasad logiki. Być może, jednak to, co proste często bywa trudne do wypracowania. Tak samo trudne jak utrzymanie wartościowego pracownika w firmie.
Artur Wielgus
|