|
Gazowe ³upki „robi± karierê” w mediach – ostatnio nawet politycy mówi± o nich jako o energetycznym rarytasie i szansie na uniezale¿nienie siê od rosyjskiego rynku na cenny surowiec. Ale gaz pozyskiwaæ mo¿na nie tylko ze z³ó¿, czy ³upków, a po prostu z wêgla. Pomys³ wcale nie jest nowy, bo znany ju¿ od stu lat. Chodzi o zgazowanie wêgla pod ziemi±. Co tam ³upki! – mówi± optymi¶ci, podkre¶laj±c, ¿e zgazowanie da niewspó³miernie wiêksze efekty. Jednak sprawa tylko z pozoru wydaje siê prosta.
Ogó³em na ¶wiecie istnieje oko³o 170 instalacji s³u¿±cych do zgazowania wêgla, a w Polsce z tej technologii chc± skorzystaæ m.in. Zak³ady Azotowe w Pu³awach i Kêdzierzynie.
Generalnie, zgazowanie odbywa siê na g³êboko¶ciach, z których wêgla nie op³aca siê wydobywaæ, jednak trwaj± ju¿ eksperymenty z reaktorami na powierzchni. I tu w³a¶nie w przypadku Polski pojawi³by siê problem z wydobyciem wêgla z kopalni g³êbinowych. By³oby ono kosztowne.
70% wêgla kamiennego na ¶wiecie znajduje siê w z³o¿ach g³êbinowych. Zdaniem specjalistów najlepszym rozwi±zaniem by³oby zgazowanie wêgla w z³o¿u. Eksperymenty z takim rodzajem zgazowania trwaj± ju¿ od stu lat. Oglêdnie mówi±c chodzi o przewiercenie z³o¿a, zapalenie go z jednej strony i wt³aczanie czynników zgazowuj±cych takich jak powietrze, tlen, czy para wodna. Gaz wysysany jest drugim otworem. Szkopu³ w tym, ¿e jak dot±d nikomu na masow± skalê nie op³aca siê przeprowadzaæ takich zabiegów.

Jednak w grê wchodziæ mo¿e nie tylko gaz ziemny, a równie¿ i wodór. Pozyskiwaniu tego pierwiastka s³u¿y projekt HUGE, czyli Hydrogen Oriented Underground Coal Gasification for Europa – metoda finansowana przez unijny Fundusz Badawczy Wêgla i Stali oraz przez rz±dy i instytuty naukowe Polski, Holandii, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Czech, Belgii i Ukrainy. Badania przeprowadzano równie¿ w Polsce w latach 60-tych ubieg³ego wieku, ale zarzucono je na rzecz taniego gazu z ZSRR.
Polska nadal eksperymentuje ze zgazowaniem. Dobrym przyk³adem mo¿e byæ trwaj±cy 2 tygodnie eksperyment w kopalni Barbara, prowadzony w z³o¿u 30 m pod ziemi±, z ok. 15 ton wêgla uzyskano blisko 60 000 m sze¶c. gazu o parametrach zbli¿onych do u¿ywanego przed laty gazu koksowniczego. Gaz p³on±³ w pochodni na powierzchni, ale gdyby go uchwyciæ, wystarczy³by na ogrzanie przez rok 10 domków jednorodzinnych. – Nie by³ najwy¿szej jako¶ci, ale naszym g³ównym celem by³o zapanowanie nad podziemnym procesem. – mówi prof. Dubiñski.
Pomys³ nie jest wiêc zarzucany, a to dobrze, gdy¿ zdaniem naukowców w porównaniu z efektywno¶ci± metody, u¿ywanie wêgla jako paliwa i opa³u (jak to w Polsce ma miejsce obecnie) jest barbarzyñstwem.
To jeszcze nie wszystko. Z procesem wi±¿e siê te¿ wytwarzanie ciep³a. W Chinach rury nagrzewa³y siê do temperatury 90-120° C. A przecie¿ to ciep³o mo¿na w jaki¶ sposób spo¿ytkowaæ.
Jak widaæ, do tego ¿eby proces zgazowania by³ op³acalny i efektywny droga jest do¶æ d³uga i krêta. Ale chyba warto.
Artur Wielgus
Na podstawie: Jan Dziadul, Gaz z wêgla p³ynie ¬ród³o: polityka.pl
|