|
Jesteś wiceprezesem Stowarzyszenia Techników Polskich w Wielkiej Brytanii, a czym zajmujesz się zawodowo?
Z zawodu jestem inżynierem elektrykiem, projektantem. Oprócz tego uczę AutoCAD-a, w STP.
Rozumiem, że w zawodzie pracowałeś w Polsce?
Tak. Spędziłem prawie 10 lat w Polsce i 10 lat w Wielkiej Brytanii zajmując się projektowaniem. Miałem to szczęście, ze zarówno w Polsce, jak i tutaj pracowałem w ciekawych - topowych projektach.
Może powiesz parę słów o AutoCAD-ie?
Jest to moja pasja, która towarzyszy mi od początku mojej kariery zawodowej. AutoCAD to program, służący do komputerowego wspierania projektowania. Program jest bardzo rozbudowany, ma wiele narzędzi, co wpływa na jego popularność i szerokie zastosowanie. Jeśli ktoś zajmuje się projektowaniem, to bezdyskusyjnie musi znać AutoCAD-a. Przy STP szkołę AutoCAD-a prowadzimy już od trzech lat. Ideą szkoły jest to, żeby dać ludziom dyplom, co niewątpliwie ułatwi im rozpoczęcie kariery w Wielkiej Brytanii. Zauważyliśmy, że jest bardzo wielu Polaków, którzy maja wysokie kwalifikacje, ale brakuje im zaczepienia na rynku. Z tego powodu zaczęliśmy organizować kursy. Pomysłodawcą był profesor R. Chmielowiec. Z uwagi na to, ze CAD-a uczą zawodowo czynni inżynierowie, mamy szanse przekazać informacje jak wykorzystać to narzędzie w praktyce i zapoznać słuchaczy ze standardami pracy w UK. Następną rzeczą, którą chcieliśmy osiągnąć było zintegrowanie tych ludzi, bo większość z nich czuła się w tej nowej rzeczywistości zagubiona. To dało efekt, bo ludzie zaczęli przychodzić na te nasze spotkania bardzo chętnie. Studenci utworzyli też KKKSJ (Kulturalno Kulinarna Komisja Sportowo Jajeczna). Wracając do zajęć na Akademii, oprócz CAD mamy zamiar prowadzić zajęcia z MEP, Microstation, Revita, jezyka angielskiego, oraz 17. Edycję – kurs dla elektryków. Microstation i Revit są to oprogramowania wspomagające projektowanie tak jak CAD-a Autodesku . Mowię o tym dlatego, że w UK, operatorzy tych programów zarabiają dużo lepiej niż operatorzy standardowego CAD. Informacje na temat kursów można znaleźć na stornie STP.

Rozumiem, że kursy są płatne?
Tak. Jednak cena za kurs została wyliczona nie na zasadzie naszego zysku, ale przy uwzględnieniu ile za kurs może zapłacić przeciętny Polak. Doszliśmy do wniosku, że nie może być to kwota przekraczająca 200 funtów, więc stanęło na 190. Kurs to 8 zajęć po 3 godziny każde. Zwieńczeniem kursu jest nadanie certyfikatu. Większość studentów wykonuje także prace dyplomowe, które absolwenci mogą zaprezentować podczas rozmowy o pracę. Poszliśmy dalej i organizowaliśmy również zajęcia z pisania CV i zachowania się podczas rozmowy o pracę.
Myślisz, więc że nie zawsze potrafimy sobie dać z tym radę?
Nie w tym rzecz. Myślę, że operatywności i wiedzy nam nie brak, ale nieraz mamy kłopoty z językiem, a to niewątpliwie będzie przeszkoda w napisaniu dobrego CV, czy przeprowadzeniu ładnej rozmowy o pracę.
Wspominałeś, że w Wielkiej Brytanii pracujesz jako inżynier-projektant?
Tak. Miałem to szczęście, że od razu trafiłem do inżynierskiej firmy, ponieważ zostałem oddelegowany z Polski do UK na projekt lotnisk Gatwick i Heathrow. Miałem tez przyjemność projektować White Hall – Budynek Parlamentu, kilka biurowców w centrum Londynu – na przeciwko Tower of London. Jeśli ktoś będzie spacerować po Londynie, to na pewno natknie się na jakiś budynek, który współprojektowałem.
Polscy architekci w Wielkiej Brytanii mają dość dobrą renomę?
Zdecydowanie tak. Przecież od dziesięcioleci słynna jest Polska Szkoła Architektoniczna w Wielkiej Brytanii. Profesor Bronisz-Czerechowski zrobił projekt wieży nad Tamizą. Londyn to miasto policentryczne i chodziło o to, żeby wyodrębnić jakieś jedno, konkretne centrum. Polscy architekci są bardzo dobrzy, maja tu mocną pozycje. Efekty pracy naszych młodych rodaków architektów będziemy mogli zobaczyć za kilka lat.

A podoba ci się architektura Londynu?
Nie! Tu jest naprawdę niewiele miejsc, na których można zawiesić oko. Architektonicznie Londyn nie ma porównania z Paryżem, czy Barceloną. Jest, co prawda parę perełek jest, ale tylko parę.
Życie, to nie tylko praca, a ty jesteś szczęśliwym posiadaczem łódki.
Tak, jestem szczęśliwym człowiekiem, bo mam przyjaciół. Barka to moja pasja i przyjemność – zapraszam, to wyjątkowe miejsce. Chyba jestem jedynym Polakiem w UK, który zbiera drewno na zimę. Potrzebne jest do kominka i ogrzewania łódki. Pod tym względem jestem uprzywilejowany, bo w Londynie jest zakaz palenia w kominkach.
Rozmawiał:
Artur Wielgus
|