Artykuły Forum Firmy  
 
 
Szukaj:
 
 
Reklama
Panel użytkownika
Login: 
Hasło: 

  •  nie posiadasz jeszcze konta ?
Najczęściej czytane artykuły
Aktualności
Biznes
Sonda
Jaki zawód wykonujesz?
 
Dekorator
Stolarz
Murarz
Hydraulik
Plytkarz/Glazurnik
Elektryk
Pomocnik
Kierowca
Operator maszyn
Architekt
Kierownik budowy
Dyrektor
inny
Artykuł

Inspiracja leży w otwartości


aktualizacja
 
Wywiad z Piotrem Chłapowskim z firmy PCKO Architects

Jaki jest profil działalności firmy?

Jesteśmy biurem architektonicznym. Większość naszych projektów, to projekty związane z mieszkaniówką, zarówno z sektorem prywatnym, jak i socjalnym. Oprócz tego zajmujemy się również, chociaż w mniejszym stopniu innymi strukturami takimi jak np. szkoły, czy przychodnie. Wymieniłbym także masterplanning, czy urban design, czyli planowanie miejskie. Ostatnio zajmujemy się projektowaniem obiektów wakacyjnych, stąd tez ten duży projekt hotelu i kompleksu wakacyjnego w Chinach.

Czy firma jest polska?

Firma jest brytyjska, natomiast założyciele i właściciele są Polakami wykształconymi w Polsce.

Jak długo firma istnieje na brytyjskim rynku?

Powstałą w 1981 roku.

Spędził, więc Pan w Wielkiej Brytanii parę lat…

Jestem tu już od dość dawna. Zresztą podczas wykładu [Futurological Congress, przyp. red] mówiłem, że zespół projektowy, który wygrał konkurs i założył firmę był w Wielkiej Brytanii już szereg lat i pracował zawodowo.

Jak Pan myśli, czy Polacy, którzy przybyli do Wielkiej Brytanii 5 lat temu odnaleźli się w tutejszych strukturach?

Powiedzmy tak: struktury emigracyjne to zupełnie osobna sprawa. My, jako firma akurat nie jesteśmy za bardzo włączeni w struktury i działalność emigracyjną.  Działamy jednak w naszym profesjonalnym kręgu. Czy Polacy się odnaleźli? Cóż, niektórzy tak, niektórzy nie. Patrzę na szereg młodych ludzi, którzy się przewijają przez nasza firmę i niektórzy z nich świetnie sobie radzą. Są też tacy, którzy nie potrafią włączyć się w życie i skorzystać ze wspaniałego potencjału Londynu.

Jednak, choćby w Londynie nie brak polskich architektów właśnie z tej najświeższej fali emigracji.

Oczywiście. Londyn stwarza klimat do stworzenia czegoś i umożliwia rozwój.

Czy mógłby Pan nieco przybliżyć parę projektów firmy?

Było ich dość dużo. Większość projektów kluczowych, z których my najbardziej jesteśmy dumni, to projekty, które wygraliśmy w otwartych konkursach. Konkursy dają tę możliwość zaprezentowania swoich idei z pominięciem procesu biurokratycznego, który niestety nie zawsze sprzyja dobrym pomysłom. Wśród naszych najważniejszych projektów wymieniłbym Crystal Palace. To projekt założycielski. Ważnym schematem jest też Swansea Foyer, które stworzyło zupełnie nową dziedzinę budynków i otworzyło nam drogę do Walii. New Hall Cala Domus, to z kolei bardzo ciekawy projekt mieszkaniowy, określony przez Building Design jednym z dziesięciu najciekawszych projektów mieszkaniowych w Wielkiej Brytanii. Pracując przy projekcie Hayes School pokazaliśmy, że nawet przy ograniczonym budżecie można zrobić coś interesującego.

Za swoje projekty pracownia otrzymała wiele wyróżnień.

Tak. Najbardziej prestiżowe jest Architect of the Year 2005 przyznane przez Building Design w kategorii Public Housing.

Uważa Pan, że Polska ma dobrych architektów?

Polska ma bardzo dobrych architektów i ja dostrzegam to często bywając w kraju. Poza tym my cały czas mamy dobry kontakt z kolegami np. ze studiów i środowiska. W Polsce powstają coraz ciekawsze budynki.

Czy kryzys mocno dotknął branżę architektoniczną?

Tak i to bardzo. Dodatkowo, to było strasznie szybkie. My, jako firma przeżyliśmy już parę kryzysów przedtem, jednak żaden z nich nie był tak gwałtowny i dotkliwy. Początkowo wydawało się, że recesja w mieszkaniówce dotknie wielkich deweloperów, jednak prędko okazało się, że budownictwo socjalne także zostało dotknięte, a stało się tak, dlatego, że na przestrzeni ostatnich lat finansowanie budownictwa socjalnego w Wielkiej Brytanii opiera się na sprzedawaniu dużej części budowanych mieszkań na otwartym rynku. Jakieś 9 miesięcy temu musieliśmy zwolnić dość dużo osób, bo projekty albo stanęły, albo uległy zawieszeniu, a nowych brakowało. Robiliśmy masę, szkiców czysto spekulacyjnie, bo nikt nie chciał zapłacić za pracę i nie bardzo wiadomo było, co będzie dalej. Natomiast, ostatnie parę miesięcy pokazało, ze nastąpiło pewne ożywienie na rynku mieszkaniowym. Zatrzymane projekty wracają i pojawiło się parę nowych zamówień.

Z czego architekt czerpie inspirację?

Niewątpliwie z własnego potencjału intelektualnego. Na to, przykładowo w naszym wypadku będzie składało się wiele lat doświadczeń, pracy, podróżowania. Oglądanie, podróże, dyskusja, nawet podpatrywanie rozwiązań innych – to stanowi inspirację. Oczywiście w przypadku konkretnych projektów inspiracja wiąże się z konkretnym wyzwaniem. Trzeba obejrzeć działkę, przypatrzyć się okolicy, pomyśleć o zagadnieniach technicznych, czy społecznych związanych z projektem. To wyzwala energię. Program klienta też czasami działa twórczo.

Myśli Pan, że istnieje recepta na sukces?

Na pewno talent, na pewno bardzo dużo pracy i czasami trochę szczęścia. Oczywiście pomagają też dobre kontakty. My staramy się aktywnie uczestniczyć w życiu sektora. Uczestniczymy, więc w konferencjach i warsztatach, jeździmy na rozmaite wycieczki studialne, mamy kontakt z gazetami branżowymi. Te wszystkie elementy są niezwykle ważne, bo niezależnie od osiągnięć działania te prowadzą do osiągnięcia lepszej pozycji na rynku.


 
Poleć znajomemu
 
Autor
E-mail znajomego
Podobne artykuły
Polskie pierwiastki 09.11.2011
Udokumentowana rzetelność 08.09.2011
Na linie 28.07.2011
Z Internetem od zawsze 18.05.2011
Pałac, czyli polska wyspa 13.05.2011
Balustrada przed recesją 02.02.2011
 
 
Skomentuj
 
Autor
E-mail
Treść
Portal buduj.co.uk nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
buduj.co.uk © All rights reserved   tworzenie stron www