Artykuły Forum Firmy  
 
 
Szukaj:
 
 
Reklama
Panel użytkownika
Login: 
Hasło: 

  •  nie posiadasz jeszcze konta ?
Najczęściej czytane artykuły
Aktualności
Biznes
Sonda
Jaki zawód wykonujesz?
 
Dekorator
Stolarz
Murarz
Hydraulik
Plytkarz/Glazurnik
Elektryk
Pomocnik
Kierowca
Operator maszyn
Architekt
Kierownik budowy
Dyrektor
inny
Artykuł

Oczy otwarte


aktualizacja
 
Z Cameronem zetknąłem się 3 lata temu. Zaczynałem wtedy pracę przy budowie kosztownej posesji na Holland Park, a on był jednym z pracowników biurowych i szefem mojej brygady. Do dziś jesteśmy kumplami. Nie ukrywam, że takiego szefa, jakim jest Cameron, życzyłbym każdemu. Mimo ponad 30-letniej różnicy wieku zawsze znajdowaliśmy wspólny język. Ten, Anglik z Carlisle, to facet, który w budowlance przepracował prawie 50 lat i nadal jest aktywny zawodowo. Któż, zatem ma większe pojęcie o budowie i tematach jej pokrewnych?

Jak długo jesteś w Londynie?

24 lata.

Jak jest twoja funkcja w obecnym projekcie?

Jestem managerem budowy. Zajmujemy się teraz remontem kościoła.

Od kiedy datuje się twoja przygoda budowlana?

Po szkole, w 1957 r. zacząłem uczyć się na stolarza. Pracę na budowie podjąłem w 1960 r.

Jaki był charakter tej pracy?

W większości związany ze stolarstwem. Od około dziesięciu lat robię coś innego.

Jak była twoja najciekawsza praca, a jaką określiłbyś, jako najbardziej nudną?

Trudne pytanie… Prawdopodobnie jest to praca, którą obecnie wykonuję, czyli remont kościoła. Po prostu jest to dla mnie nowe i dlatego właśnie ekscytujące. Może nie jest to praca, której towarzyszy jakieś szczególne wyzwanie. Takie prace, maja to do siebie, że popełnia się często wiele błędów. Ja dzielę roboty na te, gdzie jest wyzwanie i na interesujące. A praca najnudniejsza? Praktycznie każda praca związana budynkami councilu. Tam wszystko jest powtarzalne, a jakość słaba. Tych domów są tysiące!

Pracując w branży tak długi okres czasu, musisz mieć wyrobioną opinię na temat rynku budowlanego.

Mogę powiedzieć o tym, czego sam doświadczyłem, o „moim podwórku”. Obecnie, największy problem, to licha jakość dostępnej robocizny. W kwestiach marketingowych się nie wypowiadam, bo nie jestem specjalistą. Istnieją problemy na rynku mieszkaniowym, ja jednak zajmuję się przemysłową jego częścią, więc one mnie nie dotyczą.

Jestem w waszym kraju parę lat, z czego lwia część przepracowałem na budowie. Wiem, że cudzoziemców tam nie brakuje. Zresztą, pamiętam projekt z Holland Park, gdzie byłeś szefem naszego, międzynarodowego zespołu. Z cudzoziemcami w pracy spotykasz się często.

Praktycznie od zawsze.

Jak, więc oceniłbyś polskich budowlańców?

Bardzo ich szanuję. W ogólnym rozrachunku, 5-10% z nich to ludzie z ciężkimi charakterami, niemili. Reszta, to chcący się uczyć, ciężko pracujący. Polacy są głodni wiedzy i widać, że potrzebują pracy, toteż ich szefowie są z nich zadowoleni. Teraz, dodatkowo Polacy mają przewagę, bo sztucznie wykreowano w Wielkiej Brytanii problem-wymówkę, by nie pracować. Wy łapiecie pracę w lot, a Anglicy muszą się za to wziąć, bo konkurencja coraz bardziej się zaostrza.

Sądzisz, że polscy budowlańcy są dostatecznie wykwalifikowani?

Niektórzy wyśmienicie. Ja, osobiście, gdy spotykam osobę niewystarczająco wykwalifikowaną, to automatycznie jej nie odrzucam. Obserwuję postępy i jeśli ktoś chce się uczyć i słuchać – daję mu wolna rękę. Spotkałem wielu świetnie wykwalifikowanych polskich stolarzy, tynkarzy, czy specjalistów od podłóg, którzy okazali się… ludźmi z wykształceniem niebudowlanym. Mieliśmy tam dziennikarza, kontrolera ruchu, a nawet weterynarza!

Jak więc wyglądają brytyjsko-polskie stosunki?

Ja nie mam nic przeciw emigracji. Ci ludzie coś wnoszą, bo pracują, a nie grabią system. Z Polakami i Rosjanami pracowałem już, gdy miałem 26 lat. Miałem do czynienia ze stolarzami z Indii i Chin – prawdopodobnie najlepszymi na świecie. Żałuje tylko, że nie znam wielu języków obcych, bo chciałbym się z cudzoziemcami porozumiewać ich własna mową.

Jaka była twoja największa praca?

Pod względem powierzchni było to centrum sklepowe w Croydon, ukończone jakieś 5 lat temu. Byłem tam od momentu pierwszych wykopów, aż do samego końca. Prace trwały 2, 5 roku, a koszt, to prawdopodobnie 60 mln funtów. Jeśli, natomiast chodzi o zasoby ludzkie, to wymieniłbym prace dla pewnego hotelu w City – było tam blisko 700 osób! Gdy patrzyło się na nich z pewnej odległości, to przyrównać to było można do pracy uwijających się mrówek.

Budowa, to niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia. Można temu zapobiec?

Budowa, jest niesamowicie niebezpieczna, ja sam miałem 2 poważne wypadki. Pierwszy, to uraz oka. Spadłem też kiedyś z rusztowania. Nie wiedziałem, że było ono źle zbudowane, jedna z desek była za krótka i poleciałem w dół. Moja rada to: miej oczy dookoła głowy. Obserwuj rusztowania i ludzi tnących coś przy użyciu narzędzi o dużych prędkościach. Stosuj ochraniacze, bo nigdy nie wiesz, czy np. przechodząc obok czegoś nie zostaniesz uderzony odłamkiem materiału. Masz parę oczu, więc chroń je! Szczególnie narażeni na niebezpieczeństwo są ludzie zaczynający prace na budowie, zaraz po szkole. Nie są w stanie szybko ocenić zagrożenia, po prostu tak szybko nie myślą. Wszystko jest dla nich nowe i nie wiedzą, że do wypadku dojść może szalenie szybko. Zagrożenia nie należy lekceważyć i nigdy zostawiać bez odzewu!

Jak wygląda droga do sukcesu?

Niezależnie, na jakim polu ma się ten sukces osiągnąć – dla mnie, personalnie, recepta, to praca do wyczerpania. Jeśli nie radzisz sobie z pracą – nie zostawiaj jej. Cokolwiek masz zrobić – nie wstydź się pytać. To wszystko.


 
Poleć znajomemu
 
Autor
E-mail znajomego
Podobne artykuły
Cały czas w górę 15.11.2011
Podbić Londyn po hiszpańsku 20.04.2011
Czarne złoto 23.02.2011
Firmy portret własny 15.12.2010
Trzeba gdzieś mieszkać 26.10.2010
Ważny każdy milimetr 24.09.2010
 
 
Skomentuj
 
Autor
E-mail
Treść
Portal buduj.co.uk nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
buduj.co.uk © All rights reserved   tworzenie stron www