|
Złośliwi mówią, że budowany w Chinach wieżowiec Pearl River Tower ma polepszyć reputację państwa uważanego za jednego z największych trucicieli środowiska na świecie. A przyznać trzeba, że zamiar jest ambitny, wszak według założenia wieżowiec ma być najbardziej efektywnym energetycznie budynkiem na świecie.
Pearl River Tower, którego budowa zbliża się do końca stoi w Kantonie nieopodal rzeki Perłowej, od której wzięła się jego nazwa. Projekt rozpoczęto w 2006 roku. Budynek będzie miał 71 pięter i 310 metrów wysokości. Projekt jest dziełem amerykańsko-kanadyjskiego architekta Gordona Gilla z pracowni Skidmore, Owings & Merill.
Co, zatem jest takiego niezwykłego w tym wieżowcu? Przede wszystkim zastosowanie pewnych rozwiązań pozyskiwania energii na tak wielka skalę. Większość energii potrzebnej do ogrzewania, wentylacji i klimatyzacji budynku będzie powstawać w dwóch turbinach. Powietrze płynące po ścianach budynku będzie kierowane właśnie ku tym turbinom. Takie rozwiązanie wpłynie również na lepsza stabilność wieżowca. Smukła „sylwetka” Pearl River Tower oraz załamania sprawią, ze powietrze popłynie w kierunku turbin.

To nie wszystko. W wieżowcu zamontowano również system do zbierania i oczyszczania cyrkulującej wody oraz ogniwa fotowoltaiczne do jej ogrzewania. Mechanicznie sterowane żaluzje pozwolą na utrzymanie żądanej temperatury wewnątrz, a także ułatwią wentylację budynku.
Wieżowiec ma być prawie samowystarczalny energetycznie, a na pewno będzie najbardziej efektywnym energetyczni budynkiem na świecie.
Dobrze by było, żeby rozwiązania w nim stosowane słały się standardami.
Artur Wielgus Source: Internet
|